Krajobraz przypominający oazę, a nie monumentalna architektura. Rozległe niebo, rzędy palm, piaszczyste ścieżki i niskie murki tworzą wrażenie przestrzeni, którego w centrum Marrakeszu rzadko się doświadcza.

W dzielnicy Palmeraie nie ma nic, co przypominałoby centrum Marrakeszu. Hałas uliczny cichnie, drogi się rozszerzają i nagle jedziesz wśród długich rzędów palm, piaszczystych dróg i niskich willi, a w oddali majaczą podnóża Atlasu. Panuje tu przestronna, sucha atmosfera i jest tu wyraźnie spokojniej niż w Medynie.
Palmeraie to oaza palmowa Marrakeszu: zadbany pas zieleni na obrzeżach miasta, który obecnie pełni również funkcję dzielnicy rekreacyjnej. To właśnie ta mieszanka nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter: nie rezerwujesz tu tylko atrakcji, ale wkraczasz w krajobraz, który łagodzi surowość otaczającego go miasta.
Najważniejszy jest kontrast. Wystarczy jedna wycieczka, żeby cieszyć się otwartą przestrzenią, łagodnym światłem i poczuciem, że na chwilę opuściłeś Marrakesz, nie tracąc całego dnia na dojazd.
Pomiń to, jeśli: szukasz imponujących wydm w stylu Sahary albo atrakcji, którą można zwiedzać na piechotę. Palmeraie to rozległy obszar, do którego trzeba dojechać, a najlepiej zwiedzać go jako miejsce rozrywki.








Szerokie alejki między palmami daktylowymi to charakterystyczny widok Palmeraie. Już po krótkiej przejażdżce zobaczysz ten rozległy, piaszczysty krajobraz, dla którego ludzie tu przyjeżdżają – niskie wille i odległe góry zastępują tu ciasne uliczki medyny.
Większość wycieczek na wielbłądach trwa około godziny i przebiega spokojnym tempem przez gaj. Nie chodzi tu tyle o odległość, co o atmosferę – jest wystarczająco dużo czasu, żeby złapać rytm przed przerwą na herbatę.
Trasy dla quadów wbijają się głębiej w zakurzone szlaki i sprawiają wrażenie o wiele bardziej odległych, niż mogłoby to sugerować wygląd dróg w okolicy. Sesje z przewodnikiem zazwyczaj obejmują kaski, gogle i przerwę na herbatę miętową, co sprawia, że są one zdecydowanie najlepszym wyborem dla miłośników adrenaliny w tej okolicy.
Jeśli zależy Ci na większej prędkości i stabilności niż w przypadku quada, trasy dla buggy pozwalają pokonać więcej terenowych odcinków w około 2 godziny. Sprawdzają się szczególnie dobrze dla par, bo z każdego wózka korzystają dwie osoby.
Niektóre wycieczki na wielbłądach obejmują postój w domu Berberów na miętową herbatę i naleśniki. To tylko krótka przerwa, ale nadaje całości kontekst i sprawia, że wycieczka nabiera kulturowego rytmu, wykraczającego poza samą przejażdżkę.
Ta spokojna przestrzeń artystyczna zamienia zgiełk na ciszę: znajdziesz tu dzieła sztuki współczesnej, ogrody kaktusowe i dziedzińce ukryte w tej oazie. Najlepiej wybrać się tu po aktywnym poranku, kiedy masz ochotę na cień, spokojniejsze tempo i poznanie tej dzielnicy z innej strony.
Ośrodek Palmeraie prezentuje się w postaci zadbanych trawników, tarasów spa i rozległych widoków na palmy, które można podziwiać podczas długiego lunchu. Nawet jeśli nie zostajesz tu na noc, to właśnie w tej okolicy dzielnica sprawia wrażenie najbardziej eleganckiej i najmniej zakurzonej.
Jeśli zostaniesz do wieczora, Chez Ali zamieni tę dzielnicę w prawdziwy teatr dzięki kolacji, występom na żywo i pokazowi Fantasia. Pomocne są tu transfery z hotelu, bo najlepiej jest spędzić tam cały wieczór.
Krajobraz przypominający oazę, a nie monumentalna architektura. Rozległe niebo, rzędy palm, piaszczyste ścieżki i niskie murki tworzą wrażenie przestrzeni, którego w centrum Marrakeszu rzadko się doświadcza.
Piasek, ubita ziemia, palmy daktylowe, nawadniane tereny zielone i ściany ośrodka w odcieniach cegły dominują w tym, co faktycznie widać na miejscu.
Palmeraie tworzy rozległy pas palmowy otaczający miasto, więc poruszanie się po nim jest równie ważne jak same budynki; trasy dla wielbłądów, quadów i buggy najlepiej oddają jego rozległość.
Gdy tylko zjedziesz z głównej drogi, hałas szybko cichnie. Efektem projektowym jest kontrast — otwarta przestrzeń z nutką starości, przefiltrowane światło i dalekie perspektywy zamiast ciasnych uliczek.
Nie ma jednego architekta, który definiowałby dzielnicę Palmeraie. Jego kształt wywodzi się z uprawianych terenów oazowych, na których później powstały ośrodki wypoczynkowe, pola golfowe i obiekty kulturalne, takie jak muzeum.
Zarezerwuj sobie 2–3 godziny, jeśli chcesz wziąć udział w jednej z głównych atrakcji i napić się herbaty; 4–6 godzin, jeśli planujesz połączyć przejażdżkę na wielbłądzie lub quadem z wizytą w muzeum, wizytą w spa lub kolacją w restauracji Chez Ali. Największym wyzwaniem jest transport: dzielnica Palmeraie jest rozległa, a przemieszczanie się między poszczególnymi miejscami wymaga zaplanowania, jeśli nie korzystasz z transferu hotelowego.
Wyrusz wcześnie, zanim upał spłaszczy krajobraz, a pył stanie się jeszcze bardziej dokuczliwy. Dobrym pomysłem na początek jest trasa łącząca aktywność z relaksem: zacznij od przejażdżki quadami, buggy lub na wielbłądzie, póki światło jest łagodne, zrób sobie przerwę na miętową herbatę, a potem udaj się do Musée de la Palmeraie albo na lunch w jednym z kurortów. Na zakończenie wybierz kolację w restauracji Chez Ali wraz z pokazem Fantasia, transferem z hotelu oraz opcjonalną przejażdżką na wielbłądzie, jeśli chcesz, by dzień trwał do wieczora. Koniecznie zobacz: przejażdżkę przez gaj palmowy, przerwę na herbatę i przynajmniej jeden spokojny punkt widokowy z dala od drogi. Opcjonalnie: zwiedzanie muzeum wraz z ogrodami sztuki i kaktusów zajmuje około 1–2 godzin; wizyta w spa to dodatkowe pół dnia. Wycieczki z przewodnikiem sprawdzają się tu lepiej, bo szlaki często się rozgałęziają, oznakowanie jest skromne, a transfery z hotelu eliminują najtrudniejszą część – zapewniają płynne dotarcie na miejsce i powrót.
Osiem kilometrów od medyny hałas cichnie. La Palmeraie to obszar o powierzchni 140 km² porośnięty palmami daktylowymi, z piaszczystymi ścieżkami i otwartymi terenami na skraju pustyni.
Gaj ten istnieje tu już od XI wieku. Została zbudowana na khettarze, czyli sieci podziemnych kanałów nawadniających, które doprowadzały wodę z topniejącego śniegu z Gór Atlasu do korzeni palm. Niektóre nadal działają. Przechodzisz po nich, nawet o tym nie wiedząc.
Większość ludzi przyjeżdża tu na przejażdżkę na wielbłądzie: godzinna wycieczka zacienionymi ścieżkami wśród palm, zakończona herbatą miętową w berberyjskim namiocie. Inni od razu kierują się do quadów, które zabierają cię poza granicę lasu na pustynię Jbilat, gdzie na horyzoncie majaczą potężne szczyty Gór Atlasu. Loty balonem rozpoczynają się o świcie; z wysokości 300 metrów gaj wygląda zupełnie inaczej i widać, jak blisko w rzeczywistości leży medyna.
Są też opcje wolniejsze. W Palmeraie Golf Palace znajdziesz 27-dołkowe pole golfowe pośród palm, a kilka ośrodków oferuje jednodniowy wstęp na baseny i do łaźni tureckich.
Wpadnij późnym popołudniem. Cienia jest mało, a letnie upały w południe są nie do zniesienia. Po 16:00 temperatura spada, światło się zmienia, a palmy o zachodzie słońca wcale nie wyglądają tak, jak na zdjęciach w przewodniku.
Tak, jeśli szukasz otwartej przestrzeni i chcesz spróbować czegoś typowego dla Marrakeszu, nie decydując się od razu na pełną wycieczkę na pustynię.
Większość wizyt trwa 2–3 godziny. Zaplanuj sobie 4–6 godzin, jeśli chcesz połączyć przejażdżkę z wizytą w muzeum, wizytą w spa lub kolacją w restauracji Chez Ali. Warto skorzystać z transportu, bo dzielnica Palmeraie jest dość rozległa i trudno ją obejść pieszo.
Nie przegap przejażdżki przez gaj palmowy. Dla większości osób, które są tu po raz pierwszy, najlepszym połączeniem jest godzinna przejażdżka na wielbłądzie lub quadzie, przerwa na herbatę miętową oraz albo oglądanie ogrodów kaktusowych przy muzeum, albo podziwianie zachodu słońca nad torami.
Tak, zwłaszcza dla początkujących i rodzin, które wolą przejażdżki na wielbłądach od tych z silnikiem. Quady, buggy i długie trasy terenowe są bardziej odpowiednie dla starszych dzieci i dorosłych. Osoby z problemami z kręgosłupem mogą uznać przejażdżki na pojazdach z napędem silnikowym za zbyt wyboiste.
Najlepiej wczesnym rankiem i późnym popołudniem. Czeka cię łagodniejsze światło, niższe temperatury i spokojniejsza jazda.
Tak, najlepiej z 3–7-dniowym wyprzedzeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o terminy o zachodzie słońca i pakiety z transferem. Można to załatwić na miejscu, ale wiąże się to z kłopotami z transportem.
Tak. Do dzielnicy Palmeraie łatwo dojechać samochodem, ale bez niego poruszanie się między poszczególnymi miejscami jest dość kłopotliwe.
Kolacja w restauracji Chez Ali i pokaz Fantasia wraz z transportem z hotelu oraz opcjonalną przejażdżką na wielbłądzie
Przejażdżka buggy po Palmeraie z transportem z hotelu
Przejażdżka na wielbłądzie w Palmeraie, tradycyjne marokańskie spa i opcje przejażdżek quadem
Przejażdżki na wielbłądach i quadach w Palmeraie wraz z transportem z hotelu
Wycieczka quadami po Palmeraie z transportem z hotelu